Zachwycające Maroko

Relacja z podróży do Maroka 

   Maroko bardzo pozytywie mnie zaskoczyło. Po wcześniejszym odwiedzeniu takich krajów jak Turcja, Tunezja i Egipt, nie ujmując im oczywiście równie ciekawych walorów turystycznych, to jednak Maroko oceniam jako najciekawsze i najbardziej orientalne z nich wszystkich. Ponadto w miastach jest bardzo czysto i bezpiecznie a mieszkańcy są uprzejmi i pomocni. Zwiedziłem tu zaledwie kilka atrakcyjnych turystycznie miejsc co i tak wystarczyło aby zachwycić się marokańskimi zabytkami, kulturą i kuchnią tego kraju. Przedstawiam po krótce najciekawsze marokańskie miejsca, które dane było mi zwiedzić, co również i Wam gorąco polecam.

Nr 1. AGADIR

   Agadir to wielkie miasto i jeden z najważniejszych kurortów wypoczynkowych w Maroko. Duża ilość hoteli, różnorodnych lokali gastronomicznych i miejsc rozrywkowych, ponadto przez większą część roku ciepła pogoda – dają odpowiednie warunki do wakacyjnego wypoczynku. Tutejsza miejska plaża jest przeogromna – tak długiej, szerokiej i piaszczystej plaży nie widziałem dotąd w żadnym innym miejscu. Wzdłuż plaży ciągnie się promenada, którą mieszkańcy i turyści wykorzystują do spacerów, biegania czy jazdy na rowerze. Jeśli już będziecie wypoczywać na agadirskiej plaży to nie lekceważcie często unoszącej się nad miastem, do godzin południowych mgły. Jest to bardzo zdradliwe ponieważ palącego słońca na ciele wówczas się nie czuje a i tak można zostać mocno opalonym.

   W Agadirze wzrok przykuwa znajdująca się na wzgórzu, nad miastem kazba, czyli twierdza obronna. Są to ruiny jednej z niewielu budowli, które pozostały w Agadirze po ogromnym trzęsieniu ziemii, jakie miało miejsce w 1960 r. Na zboczu tego wzgórza z kamieni został ułożony wielki napis ,,Bóg, Ojczyzna, Król”. Napis jest bardzo dobrze widoczny z oddali a w nocy poświetlany. Nieopodal centrum miasta znajduje się Pałac Królewski, który jest letnią rezydencją Króla Maroka. Nie ma możliwosci jego zwiedzania ponieważ na co dzień jest pilnie strzeżony przez marokańskich żołnierzy. Agadir to równiez miasto portowe. W północnej częśći miasta znajduje się marina z luksusowymi jachtami a nieco dalej port rybacki i handlowy. Miałem możliwość spacerować pomiędzy wielkimi halami portowymi i przyjrzeć się pracujacym tu rybakom.

   Po mieście najlepiej poruszać się taksówkami. Zazwyczaj są to małe czerwone Peugeoty 205. Są szybkie, tanie i jest ich wszędzie dużo tak więc nie ma problemu ze złapaniem ich. Większe taksówki, koloru białego, zazwyczaj stare mercedesy ,,beczki” traktowane są tutaj jako taksówki międzymiastowe. 

Nr 2. MARRAKESZ

   Pełen architektonicznych zabytków, różnorodny, przepełniony wszechobecym zapachem arganu i przypraw, wielki i hałaśliwy – to po krótce obraz Marrakeszu. Zwiedzanie tego miasta zacząłem od Ogrodu Botanicznego Jardin Majorelle. Ta oaza zieleni w centrum zabudowanego Marrakeszu prezentuje na swoim obszarze bujną, egzotyczną roślinność. W czasie spaceru po ogrodzie mamy poczucie chwilowego spokoju i harmonii zanim wyjdziemy znów na zewnątrz gwarnego miasta. Następnie przeszedłem do największej wizytówki miasta – Placu Dżami al-Fana. Największy plac na starej medinie Marrakeszu ze straganami, tłumem ludzi i wszechobecnymi zaklinaczami węży, muzykami i tancerzami, którzy nadają kulturalny klimat temu miejscu. Niestety nie przebywałem na placu nocą, kiedy to atmosfera tego miejsca jest ponoć najlepsza. 

Marokańskie Pamiątki

   Zaraz obok placu Dżami al-Fana znajduje się duży souk, czyli najprawdziwszy arabski bazar. Pamiętając o obowiązkowym targowaniu się ze sprzedawcami kupiłem najważniejsze dla mnie pamiątki z tego kraju. Oryginalne babouches, czyli skórzane, ładnie zdobione i charakterystycznie szpiczaste pantofle, swoją drogą bardzo trwałe i wygodne. Ponadto zakupiłem w wielu postaciach kosmetyki na bazie najlepszego na świecie olejku arganowego pochodzącego z Maroka oraz mix przeróżnych przypraw, które tak pięknie ułożone i usypane handlarze eksponują na swoich stoiskach.

   Na obrzeżach Marrakeszu znajduje się wiele bardzo luksusowych 5-gwiazdkowych hoteli. Ja miałem okazję mieszkać w Hotelu Kenzi Menara – wysokiej jakości hotel, z przemiłą i pomocną obsługą, smacznym jedzeniem i wieloma rozrywkami w pobliżu hotelu. Jednakże w czasie spacerów po centrum miasta odkryłem całkiem odmienny od wielkich 5* kompleksów hotelowych rodzaj obiektów noclegowych. A mianowicie Riady, które tak bardzo mi się spodobały. Riad jest to typ marokańskiego domu z wewnętrznym kwadratowym lub prostokątnym dziedzińcem, obecnie bardzo często przekształcone na hotele lub pensjonaty. W riadach panuje niezwykle kameralna atmosfera, mają piękny wystrój oraz bardzo często baseny i hammam. Znajdują się zazwyczaj w ścisłym centrum miasta, dzięki czemu do wszystkich zabytków i atrakcji jest bardzo blisko. Jeśli przyjdzie mi Marrakesz jeszcze raz odwiedzić to bez chwili zwątpienia z pewnością na noclegi wybiorę jeden z tych niewielkich, uroczych riadów.

   Z ciekawostek dodam, iż na wielu wysokich budynkach w Marrakeszu, widziałem bociany oraz ich gniazda. Podobno niektóre z nich to nasze polskie bociany zimujące w tym mieście. 

Nr 3. KOZY NA DRZEWACH

   Jeden z najciekawszych widoków jaki mnie zaskoczył w Maroko to kozy wędrujące po drzewach. Dosłownie. Są to marokańskie kozy, które wspinają się na drzewa arganowe by zjadać ich liście i owoce. Pestki tych owoców są następnie wydalane przez zwierzęta, po czym Berberowie w tradycyjny sposób wyrabiają z nich olej arganowy. Naprawdę ciekawy i niepowtarzalny widok.

Nr 4. ESSAUIRA

   Śmiało stwierdzam, że Essauira to jedno z najładniejszych miast jakie do tej pory widziałem. Nawet Marakesz nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak właśnie te miasto. Essauira to niewielka, klimatyczna miejscowość położona na wybrzeżu oceanu. Błęlit oceanu miesza się tu z błękitem nieba oraz z niebieskimi łodziami rybackimi. Zauroczyła mnie jego architektura oraz leniwie płynące tempo miasta. Nikt się tu nie śpieszy, nie ma tu dużego ruchu. Po Agadirze i Marakeszu była to prawdziwa oaza spokoju. Przed wejściem do starej Mediny znajdowało się wiele kutrów rybackich, wszędzie porozrzucane były sieci a rybacy wykonywali swoje obowiązki. Przepiękna architektura starej Mediny z meczetem, ogromnymi murami miejskimi oraz ciasnymi uliczkami i zakamarkami zachęcała do spacerów, zakupów i przyglądania się mieszkańcom. Podobały mi się niewielkie zakłady rzemieślnicze otwarte szeroko na ulicę, w których możma było podejrzeć wykonywaną tam pracę. Ciekawym miejscem był też targ rybny. Przywozone prosto z kutrów ryby były licytowane przez zebranych wokół rybaków, handlarzy i mieszkańców. Plaża w Essauirze należy również do jednych z największycjh i najszerszych na których miałem okazję przebywać. Baza hotelowa jest tu równiez dobrze rozwinięta. Tak więc jest to nie tylko miejscowośc na krótką wycieczkę celem poznania zabytków ale również odpowiednie miasto na wypoczynkowe wakacje w Maroko.

Nr 5. DROGA PRZEZ MAROKO

   Przemierzając Maroko pomiędzy Agadirem, Marrakeszem i Essauirą z okien autokaru przyglądałem sie peryferyjnemu życiu mieszkańców. Wielu z nich porusza się pomiędzy wioskami na osiołkach. Dzieci wzdłuż drogi, w zwartych grupach podążają do szkoły a handlarze w przydrogowych straganach sprzedają owoce i warzywa. W niektórych wioskach widziałem domy ulepione z gliny, w których na co dzień zamieszkiwały całe rodziny. W niektórych miejscach podczas przejazdu zauważyć można było równiez plantacje bananów.

Nr 6. DOLINA OURIKA

   W czasie drogi przez dolinę Ourika nasz autokar kilkukrotnie zatrzymywał się w atrakcyjnych widokowo miejscach abyśmy mogli podziwiac widoki i zrobić zdjęcia. Już na pierwszym z postojów obległa nas grupa lokalnych handlarzy próbując sprzedać przeróżne bibeloty. Jedni coś pohandlowali a inni nie za bardzo. Myslałem, że odjeżdzając z tego postoju juz ich nie zobaczymy. Jakiez było moje zdziwienia kiedy zobaczyłem że podążają oni za utokarem na skuterach. Ci sami handlarze Towarzyszyli nam jeszcze na co najmniej przez 2 lub trzy postoje próbując do skutku sprzedać swoje artykuły. Nie byli zbyt nachalni ale podziwiam ich za opór z jakim podążali za naszym autokarem na skuterach co najmniej przez kilkanaście kilometrów.

   Dolina Ourika znajduje się nieopadal Marrakeszu. Jest to długa dolina pomiędzy wzgórzami pasma górskiego Atlasu Wielkiego. Wzgórza są bardzo malownicze, zalegająca na nich ziemia ma kolor czerwony i obrośnięta jet niewysoką zieloną roślinnością. Wzdłuż doliny znajdują się wioski a my do jednej z nich: SettiFatma docelowo zmierzaliśmy. W wiosce Setti – Fatma zatrzymaliśmy się na krótki postój aby przespacerować się wzdłuż płynącej rzeki Ourika. Przy rzece znajduje się wiele restauracji, których krzesła i stoliki ustawione są wzdłuż wody a niektóre wręcz bezpośrednio na lytkiej rzece. Wygląda to bardzo ciekawie i musi być niesamowicie przyjemne jeść posiłek jednoczene mocząc nogi w chłodnej, górskiej rzece. Restauracje te pięknie komponują się na tle wody i otaczających gór. 

Nr 7. WIECZÓR MAROKAŃSKI

   Na zakończenie podróży po Maroko zorganizowano nam wieczór marokański. W eleganckim hotelu, w restauracji naświeżym powietrzu, przy świecach miałem okazję kosztować wyśmienitych dań marokańskich taki jak tażin i kuskus. Pełen atrakcji wieczór urozmaicały tancerki wykonujace taniec brzucha oraz akrobaci oraz kugarze. 

   Zestawiając Maroko z takimi krajami jak Tunezja czy Egipt śmiało mogę powiedzieć, iż jest to kraj, w którym czułem się najbezpieczniej i najprzyjemniej. Bez problemu spacerowało sie po miejskich ulicach zarówno w dzień jak i w nocy a tubylcy prawie wogóle nie byli nachalni. Odpowiadał mi również tutejszy klimat. W okresie kiedy ja tutaj byłem, czyli w końcówce października było nie za gorąco i nie za chłodno, pogoda w sam raz do wypoczynku na plaży oraz przyjemnego zwiedzania. Kraj, który z pewnością znów odwiedzę.

5/5 - (1 vote)
Please follow and like us:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.